Nie trzeba siedzieć w ciszy, żeby medytować
Medytacja może zaczynać się od tańca, potrząsania ciałem albo mruczenia. Ruch i dźwięk stają się wtedy sposobem kierowania uwagi na to, co dzieje się tu i teraz.
Medytacje aktywne OSHO® mają określoną strukturę. Łączą etapy aktywności z czasem na zatrzymanie i obserwację. Towarzyszący im podkład dźwiękowy wyznacza kolejne części praktyki — jest czymś, na czym można się oprzeć, zamiast samodzielnie zastanawiać się, co robić dalej.
To także zaproszenie do odkrywania uważności poza salą. Taniec, spacer czy zwykła codzienna czynność mogą stać się okazją do medytacji, kiedy jesteśmy obecni w tym, co robimy.
Chwila, żeby poczuć, co u Ciebie
W codziennym biegu uwaga często pozostaje przy zadaniach, planach i potrzebach innych osób. Podczas medytacji możesz skierować ją ku sobie: zauważyć oddech, napięcie, przyjemność ruchu albo emocje, którym wcześniej brakowało miejsca.
Takie spotkanie może przynieść rozluźnienie, odprężenie i poczucie ożywienia. Czasem pojawia się spokój, czasem wyraźniejsze odczuwanie ciała, a czasem nowe spojrzenie na ważną sprawę.
Każdy przeżywa tę praktykę inaczej. Jest miejsce na ciekawość i odkrywanie własnego doświadczenia.
Jak prowadzę spotkania?
Zanim zaczniemy, dokładnie wyjaśniam przebieg medytacji. Opowiadam, na czym polega każdy etap i jaki jest jego sens. Dzięki temu ruch czy dźwięk, który początkowo może wydawać się dziwny lub zabawny, staje się zrozumiałą częścią praktyki. Jest też miejsce na lekkość.
W trakcie zapraszam do obserwowania siebie: swoich odczuć, myśli i reakcji. Do sprawdzania, co się wydarzy, kiedy pozwolimy sobie spróbować czegoś mniej znajomego.
Zostawiam przestrzeń na własny sposób uczestniczenia. Zachęcam do eksploracji z szacunkiem do swoich granic i możliwości.
Medytacje, które możesz poznać
Nadabrahma — zanurzenie w dźwięku. Spokojna medytacja, w której pojawiają się mruczenie, ruchy dłoni i cisza. Mruczenie pozwala skierować uwagę na dźwięk oraz odczuwane w ciele wibracje. To okazja, żeby mniej analizować, a uważniej zauważać własne doświadczenie. Dla mnie jest to praktyka kojarząca się ze spokojem, łagodnością i przyjemnym poczuciem bycia w ciele.
Nataraj — zanurzenie w tańcu. Medytacja, w której drogą do obecności jest taniec. Zaprasza do poruszania całym ciałem i stopniowego puszczania potrzeby planowania każdego gestu. Cenię ją za możliwość wyjścia z codziennej rutyny, swobodę i ożywienie. Po tańcu przychodzi czas na odpoczynek i zauważenie tego, co pozostało w odczuciach.
Kundalini — ruch i zatrzymanie. Potrząsanie ciałem i taniec poprzedzają spokojniejsze etapy praktyki. To propozycja szczególnie bliska osobom, które po dniu pełnym spraw potrzebują poruszyć ciało, a następnie się zatrzymać. Lubię proponować ją na zakończenie dnia — jako przestrzeń na rozluźnienie i skierowanie uwagi z powrotem ku sobie.
Dynamiczna — przestrzeń na ekspresję. Intensywna medytacja obejmująca pracę z oddechem, ruch, ekspresję i zatrzymanie. Zaprasza do przyjrzenia się temu, co na co dzień powstrzymujemy, oraz do poluzowania potrzeby kontrolowania każdej swojej reakcji. Proponuję ją grupom, które świadomie wybierają taką formę praktyki. Jej dobór omawiam z organizatorem, uwzględniając charakter spotkania i gotowość uczestników.
O mnie
Ukończyłam kurs facylitatorski medytacji aktywnych OSHO® u Urszuli Radzińskiej.
Prowadziłam medytacje dla dużych grup festiwalowych, między innymi na festiwalu Veritas, oraz dla małych, kameralnych grup w Kłodzku.
W prowadzeniu ważne jest dla mnie połączenie jasnych instrukcji ze swobodą odkrywania. Chcę, żeby uczestnicy rozumieli, co robimy, i mieli przestrzeń sprawdzić, jakie znaczenie ta praktyka ma dla nich samych.